Płotka, Lisa Brennan-Jobs – recenzja

Większość biografii, jakie pojawiają się na rynku, dotyczy znanych osób. Takich, wokół których krążą setki plotek, kontrowersji i niejasności. Ich historie są najbardziej popularne i poczytne. Ale co by się stało, gdyby powstała książka o zupełnie zwykłej dziewczynie – w dodatku autobiografia?! Każdy puknąłby się w czoło i zastanawiał, kto to będzie czytał. Stało się jednak zupełnie inaczej, kiedy Lisa Brennan-Jobs wydała historię swojego życia. Książka okazała się ogromnym sukcesem. Dlaczego?

Wspomniałam o tym, że Lisa jest zupełnie zwykłą dziewczyną. Skłamałam. Jej niezwykłość polega jednak tylko na tym, że jest córką nieżyjącego już Steve’a Jobsa. Słynnego współtwórcy marki Apple, znanego ze swojego czarnego golfa, w którym pojawiał się na największych wydarzeniach, i wizjonerstwie, które pozwoliło na stworzenie nowoczesnych rozwiązań, o których w tamtych latach nikt nawet nie myślał. 

Jakim ojcem był Steve Jobs?

Przez pierwsze lata życia Lisa praktycznie nie znała ojca, Steve nie przyznawał się do niej nikomu, twierdząc, że to nie jego dziecko, a pomaga jej matce z litości. Później wcale nie było lepiej – relacja Lisy zarówno z ojcem, jak i matką, była dość specyficzna i skomplikowana. Z historii można wywnioskować, że tych dwoje kompletnie nie odnajdywało się w roli rodziców. Dziewczynka miała kłopoty z nauką, a jej matka miała problemy z ich utrzymaniem, co zmuszało je do częstych przeprowadzek. 

Książka jest pełna osobistych historii, wiele z nich jest opartych na emocjach dziecka, które Lisa zapamiętała ze swojego dzieciństwa. Pomimo głosów sceptyków nie widać w niej chęci oczernienia ojca, ani wmówienia ludziom, że to, za jakiego go mieli lub mają, jest nieprawdą. To subiektywna opowieść, ale nie oskarżycielska, choć czasami mogłaby taka być. Jest napisana w taki sposób, że nie czuć, aby Lisa była wobec kogokolwiek nie fair, opowiadając ją.

To książka o Lisie, nie o Steve`ie Jobsie

Można by się spodziewać, że książką będzie oparta całkowicie na historii Jobsa i jego relacji z Lisą. Wcale tak nie jest. To bardzo osobista autobiografia, która zawiera mnóstwo szczegółów z życia małej dziewczynki. Wprawdzie dorastała w cieniu swojego ojca, ale wywnioskowałam z tej książki, że Lisa nie chce, aby to ją definiowało.

Autorka nie wykorzystała tego, że jest córką Jobsa, aby zaistnieć czy wzbudzić kontrowersje. I właśnie to wydaje mi się najbardziej niezwykłe w tej historii. Oczywiście – Steve był jej ojcem, więc siłą rzeczy jego wątek pojawia się w książce. Ale pomimo tego to wciąż historia zwykłej dziewczyny, której nie przysłonił fakt bycia córką sławnego ojca. Czytamy o życiu kogoś, kto w zasadzie przypadkiem stał się kimś – dlatego, że jej ojcem jest ten, a nie inny człowiek. To życie jest jednak tak interesujące, że przestaje mieć tak naprawdę znaczenie, że to akurat Steve Jobs jest ojcem Lisy. Czytamy tę historię, bo jest naprawdę dobra, a nie dlatego, że opowiada ją córka Steve`a Jobsa.

Nie znaczy to, że fani wizjonera nie znajdą w książce interesujących informacji na jego temat. Jest tam wiele smaczków, które przybliżają nieco jego sylwetkę i obrazują, jak bardzo różniło się to, kim był dla świata, od tego, jaki był dla swoich bliskich. Mimo wszystko osoby zupełnie nim nie zainteresowane, także odnajdą się w tej historii.

Osobista opowieść o płotce w oceanie pełnym rekinów

Książka jest napisana w taki sposób, że naprawdę zaczyna nas interesować życie zwykłej – niezwykłej dziewczyny. Niewątpliwie wpływ na odbiór ma też sposób, w jaki jest napisana. Absolwentka Harvardu i dziennikarka – oto dorosła Lisa, która prezentuje naprawdę świetny warsztat i potrafi pisać. Opowiedziała swoją historię, a to, że w tej historii występuje znana osobistość, wydaje się być tylko interesującym dodatkiem.

To rodzaj książki, którą chcemy czytać, choć w zasadzie nie wiemy dlaczego. Resztę zostawiam Wam! Zachęcam do przeczytania. Dodam tylko, że pozycja jest bardzo estetycznie i porządnie wydana – naprawdę warto ją kupić!

Zdjęcia pochodzą z książki Płotka Lisy Brennan-Jobs

Kliknij i zobacz całą listę moich recenzji książek!

7 myśli na temat “Płotka, Lisa Brennan-Jobs – recenzja

  1. Bardzo lubię tego typu książki – pozornie zwykłe, może nawet nudne, które z czasem stają się niemożliwe do odłożenia na półkę. Choć sam Jobs nigdy mnie jakoś nie fascynował, to ta historia mnie zainteresowała. Może dlatego, że słyszałam gdzieś coś o jego córce, że nie mieli łatwej relacji, etc. Książkę na pewno przeczytam, ale dopiero, jak się uporam z moim nieprzeczytanym stosikiem 🙂

    Polubienie

Odpowiedz na kiradubec Anuluj pisanie odpowiedzi

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Ta witryna wykorzystuje usługę Akismet aby zredukować ilość spamu. Dowiedz się w jaki sposób dane w twoich komentarzach są przetwarzane.